9 lipca 2020

Chrupki z kiszonych korzeni pora

Chrupki z kiszonych korzeni pora

Poma nie znosi wyrzucania jedzenia. Odpowiednio gospodarując zasobami nie ma powodu by marnować żywność. Fermentacja jest doskonałym sposobem zagospodarowania części jedzenia i jego utrwalenia. Daje też możliwość by różne niechciane części owoców i warzyw nabrały więcej smaku, zmieniły teksturę i z niechcianego kawałka zamieniły się w świetny materiał do bezpośredniego jedzenia czy kolejnego przetworzenia.

Pyszny por. Jego część z korzonkami zazwyczaj kończy w bulionie, albo niestety w śmieciach. Końcówki tego majestatycznego warzywa zostawił dla mnie kolega. Najpierw zostały ukiszone, a następnie usmażone. Stanowią świetny dodatek do sałatek, kanapki czy nawet do chrupania solo. Idealnie się sprawdzą w lekkich daniach oferując dodatkowy poziom smaku i tekstury.

Przepis jest bardzo prosty:

  1. Słoik ustawiamy na wadze
  2. Do środka wsadzamy podzielone korzonki pora, ząbek czosnku i zalewamy to wodą – najlepiej wykorzystać docisk by nic nie wystawało ponad powierzchnie lub użyć słoika typu weck
  3. Odczytujemy masę i dodajemy sól w ilości 2% (czyli np. dla wody i korzeni o wadze 100 g będą to 2 g.
  4. Słoik zakręcamy i potrząsamy aż sól się rozpuści.
  5. Czas fermentacji to około dwóch tygodni – raz na jakiś czas odkręcamy słoik by wypuścić nagromadzony dwutlenek węgla – najlepiej spróbować i ocenić czy już jest gotowe.
  6. Gdy już mamy gotową kiszonkę to odsączamy ją z solanki.
  7. Rozgrzewamy niewielki rondel, gdy jest gorący wlewamy tłuszcz do smażenia.
  8. Wrzucamy kiszone korzenie – dosyć szybko powinny zbrązowieć – są gotowe!
  9. Odsączamy je na papierze z nadmiaru tłuszczu

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *