9 lipca 2020

Fermentowana lemoniada z ogryzków

Większość z nas beztrosko zjada jabłka czy gruszki pozbywając się ogryzka. Ja też tak kiedyś robiłem. Pomimo że uwielbiam ogryzać jabłka, nauczyłem się też je kroić i wykrawać gniazda nasienne. Następnie je mrożę i czekam aż zbierze się odpowiednia ilość. Gdy już nią dysponuję – robię pyszną fermentowaną lemoniadę.

Jeżeli mam ochotę, dodaję trochę więcej cukru, miodu, czy innego źródła cukru i zamieniam w lekko musujący alkoholowy napój. Jeżeli obierasz jabłko czy gruszkę – skórki też się nadadzą. Niektórzy z takich odpadków robią ocet, ale ja zdecydowanie wolę ocet zrobić na bazie soku jabłkowego.

Przepis na napój jest bardzo prosty. Wystarczy zalać nasze odpadki wodą tak by je przykryła. Dodać też trochę świeżego owocu (najlepiej bio). Słój zakręcić i często potrząsać. Gdy zacznie fermentować – raz na jakiś czas odkręcić odrobinę, by wypuścić nadmiar CO2. Gdy fermentacja spowolni, można oddzielić płyn od części stałych. Dodać odrobinę źródła cukru dla nagazowania i zabutelkować dowolnie. W celu monitorowania wlej 150 ml do butelki 0,5 po wodzie i zgnieć tak by nie było powietrza. Zakręć. Gdy butelka powróci do pierwotnego rozmiaru – jest gotowe. Nic tylko schłodzić i pić.

Same gniazda nasienne czy skórki są punktem wyjścia. Można dodać ziół czy przypraw. U mnie dziś w słoiku obok ogryzków wylądują kwiaty tymianku, kilka listków werbeny cytrynowej i estragonu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *