6 listopada 2020

Jak zlać znad osadu?

Jak zlać znad osadu

Czym jest osad i czemu się go pozbywamy?

Osad składa się z dwóch części. Jedna z nich to stałe fragmenty pochodzące z fermentowanych produktów – resztki owoców, warzyw, gałęzi i tym podobne. W oczywisty sposób nie chcemy ich w finalnym produkcie. Mają zapewnić smak i/lub źródło cukru, a nie wpadać nam do ust w czasie picia.
Druga część to martwe drożdże, które obumierają w trakcie fermentacji i gromadzą się na dnie. Tam zachodzi proces autolizy drożdżowej, czyli samotrawienia się komórek drożdżowych, a to skutkuje niepożądanymi aromatami.

Kiedy należy zlać znad osadu?

Pierwszy obciąg należy wykonać po ustaniu burzliwej fermentacji, czyli czasu, gdy drożdże najintensywniej pracują. Łatwo to zauważyć. Części stałe opadną na dno, a z z rurki fermentacyjnej będzie uciekać mniej dwutlenku węgla. Ściągamy płyn po raz kolejny wtedy, gdy na dnie zgromadzi się znacząca warstwa osadu. Co do ilości ściągań przy produkcji nie ma reguły. Trzeba obserwować i się uczyć. Różne nastawy różnie zrzucają osad.

Co nam będzie potrzebne?

Wężyk do ściągania wina i dodatkowy pojemnik o podobnym rozmiarze. Chyba że części stałych jest tak dużo, że stanowią znaczącą część nastawu. Wtedy będzie potrzebny mniejszy. Najlepiej, by zostało jak najmniej wolnej przestrzeni między taflą cieczy a korkiem. Wężyk powinien być umyty. Operację przeprowadzamy szybko i sprawnie, by zminimalizować czas kontaktu napoju z tlenem. Powietrze jest źródłem różnych mikroorganizmów, które też mogą rozpocząć imprezę w naszym nastawie, ponadto podczas kontaktu z tlenem zachodzi proces utleniania, które ma negatywny wpływ na nasz fermentujący napój. Dużo łatwiej jest wykonać tę operację w dwie osoby.

Jak zlać znad osadu?

1. Bardzo ostrożnie (tak by nie wzburzać osadu na dnie) przestaw balon/wiadro, z którego chcesz ściągać płyn na blat, czy stołek.
2. Pojemnik, do którego zlewasz ustaw poniżej.
3. Włóż rurkę do balona powyżej, tak by jej koniec nie znalazł się w osadzie.
4. Jeżeli dysponujesz zwykłą rurką, to zassij, jeżeli masz rurkę z pompką, zacznij pompować.
5. W miarę możliwości postaraj się by koniec rurki, spoczywał na ściance naczynia. Napój lecący po ściance będzie miał mniej kontaktu z tlenem (nie ma co się martwić – w warunkach domowych i tak zawsze zajdzie mniejsze czy większe utlenianie). Gdy całość cieczy przepłynie, zakończ operację.
6. Jeżeli na tym etapie możesz butelkować – rób to śmiało – jeśli fermentacja trwa w najlepsze, daj więcej czasu i ponownie zlej.

W przypadku refermentacji w butelce w celu nagazowania nie unikniesz osadu. Finalnie i tak drożdże, które nagazują napój, umrą w butelce i skończą na dnie. W warunkach domowych pozbycie się tego osadu jest praktycznie niewykonalne. Są różne podejścia. Niektórzy lubią ten smak i przed otwarciem przekręcają butelkę, by napój wymieszał się z drożdżami, a inni z pietyzmem przelewają napój powoli, by żaden osad nie dostał się do szklanki. Niech każdy zrobi, jak uważa i lubi. 😉

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *